Kamienice Przybyłowskie Kazimierz Dolny

Stojąc na kazimierskim rynku trudno przejść obojętnie obok dwóch kamieniczek, które wyglądają jakby wyrosły z tej samej formy. Kamienice Przybyłowskie to dwa osobne budynki tak do siebie podobne, że tworzą niemal bliźniaczy duet – jeden ozdobiony wizerunkiem świętego Mikołaja, drugi świętego Krzysztofa. Powstały w 1615 roku i do dziś są jednym z najlepiej zachowanych przykładów mieszczańskiej architektury renesansowej w Polsce.

To co wyróżnia te kamienice na tle innych zabytków w mieście, to przede wszystkim bogata dekoracja fasad wykonana w technice stiuku. Gigantyczne płaskorzeźby świętych patronów dominują na elewacjach – święty Krzysztof z Dzieciątkiem Jezus na ramieniu przechodzi przez rzekę, a święty Mikołaj w biskupim stroju trzyma pastorał. W narożach budynku można dostrzec także postacie Judyty i Salome.

Kamienice Przybyłowskie Kazimierz Dolny
Rynek 14, 24-120 Kazimierz Dolny
★ 4.8
Kamienice Przybyłowskie w Kazimierzu Dolnym to prawdziwa perełka renesansowej architektury. Te bliźniacze budynki, z bogato zdobionymi fasadami, zachwycają zarówno turystów, jak i miłośników historii. Warto je zobaczyć nie tylko ze względu na ich estetykę, ale także na fascynującą historię, która kryje się za ich murami.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalne płaskorzeźby świętych
  • piękne attyki i dachy
  • zachowana renesansowa architektura
  • miejsce z historią lokalnych kupców
  • funkcjonujące budynki z żywą historią

Historia kamienic przy kazimierskim rynku

Kamienice zawdzięczają swoją nazwę braciom Mikołajowi i Krzysztofowi Przybyłom, zamożnym kupcom z wpływowej rodziny zajmującej się handlem zbożem. To właśnie oni zlecili gruntowną przebudowę starszych budynków, które stały tu już pod koniec XVI wieku. Prace wykończono w 1615 roku – ta data widnieje na fasadzie.

Budowle powstały z miejscowego wapienia, wydobywanego w okolicznych kamieniołomach. Muratorzy prawdopodobnie przybyli z Lublina, a ich dzieło łączy w sobie wpływy renesansu włoskiego i niderlandzkiego z lokalną tradycją budowlaną. Nie znamy nazwiska architekta, choć badacze dostrzegają podobieństwa do architektury Zamościa, który w tamtych czasach był artystyczną wizytówką Lubelszczyzny.

Kamienica pod świętym Krzysztofem była pierwszym zabytkowym obiektem w Kazimierzu Dolnym, który przeszedł profesjonalną renowację pod nadzorem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości – stało się to w 1913 roku.

Co zobaczyć w Kamienicach Przybyłowskich

Obie kamienice mają identyczny układ fasad. Na parterze znajdują się trójarkadowe podcienia – charakterystyczny element renesansowej architektury mieszczańskiej. Piętro zdobią trzy okna, przy czym dwa z nich tworzą parę, a trzecie zostało umieszczone asymetrycznie z boku. To typowy kazimierski sposób komponowania elewacji.

Uwagę przyciągają przede wszystkim attyki – te renesansowe zwieńczenia budynków należą do najpiękniejszych w Polsce. Kryją one strome dachy ustawione prostopadle do elewacji, dzięki czemu woda spływa w stronę podwórza. Kamienica pod świętym Krzysztofem zachowała nawet oryginalny, wklęsły dach.

Dekoracja rzeźbiarska zasłoniła wcześniejszą, skromniejszą elewację. Płaskorzeźby wykonano w stylu prowincjonalnego prymitywizmu artystycznego – może nie są to dzieła na poziomie włoskich mistrzów, ale mają w sobie autentyczny urok i siłę wyrazu.

Kamienice Przybyłowskie dziś

Obecnie budynki pełnią funkcje użytkowe – mieści się w nich Urząd Miasta oraz Bank Spółdzielczy. To żywe zabytki, które nie są tylko eksponatami do oglądania, ale nadal służą mieszkańcom Kazimierza.

Kamienice często pojawiają się w produkcjach filmowych jako tło do historycznych scen. Ich wygląd niemal nie zmienił się przez wieki, więc stanowią idealną scenografię do opowieści osadzonych w dawnych epokach.

Bracia Przybyłowie byli synami słynnego Bartosza Przybyły. Rodzina należała do najbardziej wpływowych i zamożnych w Kazimierzu Dolnym, a ich działalność gospodarcza miała znaczący wpływ na rozwój miasta.

Dla kogo to miejsce

Kamienice Przybyłowskie to atrakcja dla każdego, kto spaceruje po kazimierskim rynku. Nie trzeba być historykiem sztuki, żeby docenić piękno tych budowli – wystarczy podnieść wzrok i poświęcić chwilę na przyjrzenie się detalom.

Miłośnicy architektury znajdą tu doskonały przykład manieryzmu w wydaniu mieszczańskim. Rodziny z dziećmi mogą pobawić się w szukanie postaci na fasadach – gigantyczny święty Krzysztof przypominający baśniowego olbrzyma z pewnością przykuje uwagę młodszych zwiedzających.

Fotografowie docenią kamienice o każdej porze dnia. Rano, gdy rynek jest jeszcze spokojny, można uchwycić detale w miękkim świetle. Wieczorem budynki nabierają innego charakteru.

Okolica i inne atrakcje

Kamienice stoją w południowo-wschodniej pierzei rynku, w najniższym punkcie tej części placu. Tuż obok można zobaczyć Kamienicę Celejowską przy ulicy Senatorskiej – podobną budowlę wzniesioną dla Bartłomieja Celeja.

Sam rynek w Kazimierzu to serce miasta, pełne kawiarni, galerii i sklepów z pamiątkami. Od Kamienic Przybyłowskich warto wyruszyć dalej – w stronę Wąwozu Korzeniowy Dół, ruин zamku czy spichlerzy nad Wisłą.

Informacje praktyczne

Kamienice Przybyłowskie można oglądać z zewnątrz przez cały rok, całkowicie bezpłatnie. Znajdują się przy Rynku w Kazimierzu Dolnym – nie sposób ich przeoczyć podczas spaceru po mieście.

Ponieważ budynki pełnią funkcje użytkowe (urząd i bank), wnętrza nie są dostępne dla zwiedzających jako atrakcja turystyczna. Cała wartość tkwi w fasadach, które można podziwiać z poziomu rynku.

Na obejrzenie kamienic wystarczy kilkanaście minut, choć warto poświęcić więcej czasu, żeby spokojnie przyjrzeć się detalom dekoracji. Najlepiej połączyć to z szerszym spacerem po Kazimierzu – miasto ma tyle zabytków i klimatycznych zakątków, że warto zaplanować co najmniej pół dnia.

Dojazd: Kazimierz Dolny leży około 45 km od Lublina i 120 km od Warszawy. Do miasta można dojechać samochodem (parking płatny w centrum) lub autobusem – połączenia są dostępne z Lublina i Puław. Kamienice znajdują się bezpośrednio przy rynku, więc nie trzeba ich szukać.

Dostępność: Zabytki można oglądać codziennie, o każdej porze – są widoczne z przestrzeni publicznej rynku. Nie ma opłat za wstęp ani ograniczeń czasowych.