Iskry znów w powietrzu! Legendy polskiego lotnictwa wracają do życia

Iskry znów w powietrzu! Legendy polskiego lotnictwa wracają do życia

Nie tak dawno jeszcze były ozdobą podniebnych pokazów, a dziś (12.09) siedem samolotów TS-11 „Iskra” znalazło nowy dom w Fundacji Biało-Czerwone Skrzydła. Te maszyny, które zakończyły służbę w siłach powietrznych trzy lata temu, dzięki troskliwej opiece 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie przetrwały w świetnym stanie technicznym. Teraz czeka je nowa misja, by na nowo zachwycać świat.

Kulisy przejęcia „Iskier” przez Fundację

Proces przejęcia tych historycznych samolotów nie był prosty ani szybki. Już ponad dekadę temu Fundacja Biało-Czerwone Skrzydła zaczęła starania o ich pozyskanie. Piotr Maciejewski, pilot i prezes Fundacji, wspomina jak w 2014 roku wraz z Jakubem Kubickim odnowili pierwszy egzemplarz „Iskry”. Od tamtej pory celem fundacji stało się odbudowywanie i promowanie polskich samolotów z okresu powojennego, które były ważną częścią historii polskiego lotnictwa wojskowego i cywilnego.

Dziedzictwo TS-11 „Iskra”

TS-11 „Iskra” nie bez powodu jest nazywana „damą polskiego lotnictwa”. To na niej swoje umiejętności szlifowały pokolenia polskich pilotów. Dla młodszych roczników jest to już historia, jednak jej znaczenie pozostaje niezaprzeczalne. Samolot ten nosi nazwę na cześć Tadeusza Sołtyka, wybitnego konstruktora lotniczego. Jacek Zagożdżon z Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie podkreśla, że Sołtyk rozpoczął swoją karierę jeszcze przed II wojną światową, współtworząc projekt PZL-23 „Karaś”.

Ewolucja i zastosowanie „Iskry”

Od pierwszego lotu w lutym 1960 roku, „Iskra” przeszła wiele zmian. Początkowo zaprojektowana jako samolot szkoleniowy, doczekała się także wersji szkolno-bojowej. Wersja MR była specjalnie modyfikowana dla zespołu akrobacyjnego Biało-Czerwone Iskry, gdzie zamiast cech bojowych postawiono na inne walory, takie jak efektowne biało-czerwone smugi dymu, które pozostawiała w powietrzu.

Nowa rola dla legendarnych samolotów

Podpułkownik rezerwy Tomasz Czerwiński, były członek zespołu Biało-Czerwone Iskry, wyraża satysfakcję z zakończenia ich służby wojskowej. Dziś te samoloty będą mogły kontynuować swoją misję w cywilnym lotnictwie, występując w nowych barwach. Jak podkreśla Piotr Maciejewski, wszystkie samoloty są gotowe do lotu i już brały udział w pokazach zarówno w kraju, jak i za granicą. Planowane są także występy poza Europą, co byłoby nowym rozdziałem w ich historii.

Przygotowania do przekazania „Iskier”

Przekazanie samolotów wymaga jeszcze kilku kroków technicznych. Choć uroczystość odbyła się już w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, teraz trzeba przygotować same maszyny do przemieszczenia się do hangarów Fundacji. Możliwe, że część z nich dotrze tam drogą powietrzną, a inne będą musiały być przewiezione na ciężarówkach. To nowe otwarcie dla tych wyjątkowych maszyn, które będą kontynuować swoją misję w nowej odsłonie.