Puławska pływalnia doczeka się nowego systemu odmierzającego czas

Na Puławskiej pływalni obowiązywał jeszcze starodawny licznik sesji pływackich. O upływie 45 minut użytkowników basenu informował dźwięk dzwonka. Pływacy musieli wtedy wyjść z basenu. Dla wszystkich było to denerwujące rozwiązanie. Wprowadzało na basenie niepotrzebny chaos.

W czasie wakacyjnej przerwy przygotowano nowe urządzenia

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Toruniu już dawno podjął decyzję o rezygnacji z przestarzałego sposobu rozliczania i pomiaru czasu na pływalni. W związku z tym wykorzystał czas wakacyjny na zamknięcie krytej pływalni.

Puławianom na czas instalacji nowych urządzeń udostępniono Aquapark pod chmurką z licznymi wodnymi atrakcjami.

Jak podaje MOSIR wodę już ponownie nalano,  a obiekt czeka jeszcze na niezbędną zgodę Sanepidu, a także akceptację cennika przez władze Puław.  Pracownicy pływalni mają jeszcze wziąć udział w szkoleniach z obsługi wczytywania czasu i opłat na nowych opaskach.

Wydłużono sesję na basenie z 45 do standardowych 60 minut

Większość pływalni pobiera opłatę za jedną godzinę zegarową. Pływalnia w Puławach również tak zamierza rozliczać osoby korzystające z obiektu. Każdy klient będzie rozliczał się indywidualnie za czas spędzony na basenie dzięki elektronicznym opaskom.

Warto wiedzieć, że zmianie ulegnie dotychczasowy cennik. Dotychczas koszt 45 minutowej sesji dla osoby dorosłej wynosił 10 zł, a teraz po wydłużeniu czasu będzie kosztował 15 złotych.

Kolejną nowością ma być specjalna aplikacja, która pokaże osobie zainteresowanej ile obecnie przebywa pływaków na basenie. Przede wszystkim rozwiązanie to pomoże uniknąć tłumów na basenie. Każdy będzie mógł wybrać czas odpowiedni do pływania.

Jeśli rozwiązanie okaże się pomocne, elektroniczne opaski zostaną także wprowadzone na lodowisku i w Parku Wodnym.

Pływalnia powinna zostać ponownie otwarta dla gości jeszcze w pierwszej połowie września.